Moje życie zawsze było pełne czworonogów, stąd oczywistym było, że po wyprowadzce z rodzinnego domu musi pojawić się w nim pies. Długo poszukiwałam rasy idealnej dla mnie. Stanęło wówczas na tym, że chciałabym w przyszłości mieć Samoyeda - jednak z powodu obaw dotyczących zapotrzebowania na ruch psa tej rasy, plany miały zostać odłożone w czasie. Rozglądałam się za czymś mniejszym i mniej wymagającym - i tak w maju 2010 natrafiłam na ogłoszenie dotyczące oddania kilkumiesięcznej suczki w typie chińskiego grzywacza. W ten sposób trafiła do mnie Laila - malutka suczka, o wielkim sercu... i wielu problemach behawioralnych... Musiałam włożyć mnóstwo pracy, aby stała się w końcu zrównoważonym psem. To ona nauczyła mnie, jak pracować z psem, na czym polega szkolenie pozytywne i jak zbudować z psem silną więź opartą na wzajemnym zaufaniu.  Niestety, Laila opuściła mnie w grudniu 2013 roku, pozostawiając po sobie smutek, ale i mnóstwo ciepłych wspomnień. Na zawsze pozostanie w moim sercu jako ta pierwsza i najlepsza psia przyjaciółka, która obudziła we mnie miłość do kynologii.

Wracając jednak do początków kynologicznej pasji... Po pojawieniu się Laili zaczęłam z czasem rozglądać się za psim towarzyszem dla niej. Początkowo miał to być drugi, tym razem rasowy grzywacz, jednak wciąż męczyło mnie marzenie o posiadaniu Samoyeda. Postanowiłam więc marzenie zrealizować. Dzięki zaufaniu Jacka i Mirki Nowak (hodowla The Glow Of The Snowy Star) - 24 stycznia 2011 w moim życiu pojawił się Hanuś, rodowodowo HONEY The Glow Of The Snowy Star. Od tego momentu moje życie nabrało zupełnie innego wymiaru. Zaczęłam nałogowo jeździć na wystawy psów, na których odnosiliśmy coraz większe sukcesy. Razem z Hanusiem spróbowaliśmy też sił w sportach - trenując regularnie canicross, bikejoring, scooter oraz uczestnicząc w zawodach psich zaprzęgów. Wraz z pojawieniem się psów odnalazłam pasję, która odmieniła moją codzienność i znacząco wpłynęła na mój styl życia.

W 2012 roku zarejestrowałam hodowlę pod przydomkiem Winterfield's (FCI). Poważnie myślę o rozwinięciu pasji, uważam jednak, że pośpiech jest złym doradcą. Zdaję sobie sprawę z tego, że większa ilość psów i szybki rozwój hodowli to więcej sukcesów i "sława" w kynologicznym świecie, jednak nie zależy mi na szybkim zgromadzeniu dużej ilości psów w praktycznie jednym wieku. Staram się maksymalnie wykorzystać potencjał moich pupili i poświęcić im maksimum uwagi. Uważam siebie przede wszystkim za miłośniczkę psów i pasjonatkę, zaś dopiero w drugiej kolejności za kynologa - moje psy są moją rodziną, w związku z czym chcę mieć ich taką ilość, jaka pozwoli im otrzymać właściwą dozę miłości i czuć się szczęśliwie.  

Stale staram się poszerzać wiedzę na temat kynologii i spotu psich zaprzęgów. Aktywnie działam w swoim oddziale ZKwP (o/Białystok). Ukończyłam kurs na Asystenta Kynologicznego i przygotowuję się do egzaminów na specjalność wystawową V grupa FCI oraz specjalność użytkową Wyścigi Psich Zaprzęgów. Zostałam także wyróżniona funkcją Sekretarza Podkomisji Psów Zaprzęgowych w Głównej Komisji Szkolenia Psów Związku Kynologicznego w Polsce.

W roku 2016 do naszej ekipy dołączył Samoyed Ciastek wraz ze swoim właścicielem Patrykiem.. połączyła nas miłość do Samoyedów! Zaś wsparcie Patryka w mojej (a w zasadzie naszej wspólnej) pasji jest naprawdę nieocenione!

Formalnie jestem też właścicielką Chińskiego Grzywacza moich rodziców - psa o imieniu Cuki. Pozostaje on jednak pod ich opieką, chętnie natomiast zabieram go na wystawy i stanowi część winterfieldsowego teamu.

Psy codziennie aktywnie spędzają czas z psimi przyjaciółmi w plenerze, mają zapewnione długie spacery, zabawy, treningi. Wszędzie podróżują razem ze mną i prowadzą ze mną bardzo ciekawe życie, nie tylko w obrębie swojego podwórka :)

Życzę miłego przeglądania treści strony!

Paulina Adamska

* Winterfield *